Estheticon.pl

Dr n. med. Lubomir Lembas jest ekspertem zabiegu Korekcja nosa na portalu Estheticon.pl.

Przegląd dostępnych metod zabiegowego powiększania piersi.

Pierś kobieca jest elementem seksualności i stanowi sygnał płodności, zdrowia i młodości. Ładne piersi, duże oczy, wyraziste usta, łagodny owal kobiecej twarzy intuicyjnie postrzegane są przez innych ludzi jako korzystne i pożądane z punktu widzenia estetycznego. Obecnie panuje powszechna świadomość, że wielkość biustu nie zawsze stanowi odzwierciedlenie uwarunkowań genetycznych. Wyraziste, kształtne, symetryczne i jędrne piersi powinny być proporcjonalne do budowy całego ciała kobiety. Dzięki zachowaniu proporcji poprawione chirurgicznie piersi wciąż mogą wyglądać naturalnie.  W dzisiejszych czasach postęp medycyny, a szczególnie chirurgii plastycznej pozwala stosunkowo bezpiecznie „poprawić naturę” i uzyskać lepszy kształt i jędrność biustu. Operacje estetyczne piersi stanowią obecnie główny nurt pracy chirurgów plastyków. Pojedyncze próby chirurgicznej korekty piersi ze wskazań estetycznych były podejmowane już pod koniec XIX-ego wieku, natomiast dynamiczny rozwój tej dziedziny medycyny dokonał się w drugiej połowie wieku XX-ego. Uważa się, że doktor Czerny z Heidelbergu (Niemcy) jako pierwszy dokonał chirurgicznego powiększenia piersi kobiecej. W roku 1895 lekarz ten usunął pewnej kobiecie tłuszczaka pośladka i przeniósł go do piersi. Był to opis pojedynczego przypadku, ale odzwierciedla on tęsknotę i dążenie wielu kobiet do posiadania większych piersi. W roku 1961 japoński chirurg Uchida doniósł na łamach prestiżowego pisma lekarskiego o zastosowaniu płynnego silikonu w chirurgii plastycznej. Płynny silikon i parafina były już wcześniej stosowane przez paramedyków i znachorów w celach poprawy konturu ludzkiego ciała. Jednym ze wskazań do zastosowania płynnego silikonu była korekta piersi kobiecych. Okazało się jednak, że płynny silikon podany do piersi w postaci zastrzyku powoduje bardzo intensywne bliznowacenie oraz przemieszcza się w mało przewidywalny sposób w inne okolice ciała. Powszechnie znane są w medycynie tragiczne w skutkach późne wyniki powiększania piersi zastrzykami z silikonu. Bliznowacenie często jest tak nasilone i tak rozległe, że leczenie wymaga usunięcia silikonu oraz bliznowatych tkanek wraz z całymi wyniosłościami piersiowymi, a powstałe rany pokrywa się tkankami z innych okolic ciała. Postępowanie takie pozwala na uwolnienie pacjentki od dolegliwości i dalszego bliznowacenia, ale związane jest ze znacznym zniekształceniem ciała. Obecnie wstrzykiwanie płynnego silikonu jest zakazane. Nowoczesna era chirurgicznego powiększania piersi rozpoczęła się w roku 1962, kiedy to dwaj Amerykanie: Cronin i Gerow po raz pierwszy zastosowali implanty silikonowe. Czym różniły się pierwsze implanty silikonowe od płynnego silikonu? W implantach płynny silikon znajdował się w otoczce zbudowanej z gumy silikonowej. Otoczka ta nazywa się elastomerem i chroni ciało ludzkie przed bezpośrednim kontaktem z płynnym silikonem. Implanty pierwszej generacji (1962-70) miały gruby, twardy i gładki elastomer z lepkim silikonem wewnątrz. Miały one kształt anatomiczny (kształt łzy, były konturowane). Istniało przekonanie, że otoczka implantu silikonowego musi posiadać coś, co zapobiegnie jego przemieszczaniu się w ciele pacjentki (znany był już wtedy fakt przemieszczania się w ciele ludzkim płynnego silikonu). W tym celu, na powierzchni otoczki stosowano łaty z różnych materiałów, które miały zapewniać lepsze przyleganie implantu do otaczających tkanek. Stwierdzono jednak dość szybko, że punkty fiksacji łatek tworzą miejsca mechanicznych napięć i w konsekwencji rozdarć elastomeru. „Łatki fiksacyjne” zostały wyeliminowane w latach 70-tych. Implanty pierwszej generacji rzadko pękały, ale miały często przeciek żelu silikonowego i prawie zawsze piersi po pewnym czasie robiły się twarde. Stwardnienie piersi po założeniu implantów silikonowych jest spowodowane „obkurczaniem torebki łącznotkankowej”. Wszczepiony w ciało kobiety implant rozpoznawany jest przez organizm jako ciało obce. Dochodzi do tzw. reakcji wokół ciała obcego, a mianowicie wokół implantu powstaje warstwa tkanki łącznej, która nazywa się torebką. Torebka utrzymuje implant w pożądanym miejscu i oddziela go od reszty organizmu. W wyniku drażnienia tkanek przez ciekły silikon torebka łącznotkankowa staje się coraz grubsza i „zaciska się” na implancie (obkurcza się wokół implantu). Objawia się to stwardnieniem piersi. Obkurczanie się torebki wokół implantu początkowo powoduje stwardnienie, ale nie leczone jest przyczyną zniekształcenia piersi, a nawet może spowodować dolegliwości bólowe. Częste występowanie tego powikłania przypisywano grubemu elastomerowi i gęstemu żelowi silikonowemu wewnątrz implantów. Wprowadzono więc drugą generację implantów (1970-82) z cieńszym elastomerem i rzadszym silikonem wewnątrz. Implanty te miały kształt okrągły. Wprowadzone zmiany nie rozwiązały dotychczasowych problemów przeciekania silikonu i obkurczania się torebki, a dodatkowo nowe implanty często pękały. Ocenia się, że po 12-stu latach od wszczepienia, implanty drugiej generacji pękały z częstotliwością 50-95%. Trzecia generacja implantów stosowana jest od lat 80-tych do chwili obecnej. Implanty te, są tak zbudowane, żeby zminimalizować opisywane wcześniej powikłania związane z implantami wcześniejszych generacji. Technologie produkcji implantów stale są unowocześniane tak, że wiodące firmy dają dożywotnią gwarancję na swoje produkty. Na podstawie gwarancji pacjentka otrzymuje nową parę implantów w razie pęknięcia elastomeru (otoczki), niezależnie od czasu jaki minął od pierwotnej operacji. W latach 80-tych wzmocniono elastomer (otoczkę implantów). Stał się on silniejszy mechanicznie i stanowi lepszą barierę dla żelu silikonowego. Przeciek silikonu przez otoczkę implantu nazywano wcześniej „krwawieniem implantów”. Implanty pierwszej i drugiej generacji położone i pozostawione na pewien czas na gładkiej powierzchni np. biurka pozostawiały po sobie plamę płynnego silikonu. Przeciek („krwawienie”) silikonu w ciele pacjentki powodował nasiloną reakcję wokół ciała obcego i obkurczanie się torebki łącznotkankowej. W latach 90-tych wprowadzono tzw. zagęszczony żel silikonowy („cohesive gel”), którym zastąpiono płynny silikon. Zagęszczony silikon ma konsystencję galaretki i nawet po przerwaniu ciągłości elastomeru nie wypłynie z wnętrza implantu. Innowacja ta spowodowała zwiększone bezpieczeństwo dla pacjentek. Wiele pęknięć implantów z zagęszczonym silikonem przebiega obecnie bezobjawowo (pacjentka nie ma żadnych objawów ani dolegliwości). Pomimo to, każde podejrzenie przerwania ciągłości otoczki (nawet w badaniach obrazowych) stanowi wskazanie do wymiany implantów na nowe. Pod koniec lat 80-tych wprowadzono teksturowaną powierzchnię elastomeru. Wcześniej stosowano tylko implanty o gładkiej powierzchni. Tekstura oznacza, że na powierzchni implantu są drobne pory, które pozwalają na lepsze przyleganie elastomeru do otaczających tkanek. Tkanka wrasta drobnymi wypustkami w pory i zapewnia integrację elastomeru z otaczającymi tkankami, co zmniejsza ryzyko przemieszczenia się implantów. Istnieją również dowody na to, że implanty teksturowane związane są z mniejszym ryzykiem obkurczania się torebki łącznotkankowej. Teksturowana powierzchnia stanowiła warunek niezbędny dla wprowadzenia implantów anatomicznych (w kształcie łzy). Implant anatomiczny musi szczególnie mocno przylegać do otaczających tkanek, ponieważ nawet niewielka zmiana jego położenia (np. rotacja) powoduje widoczną zmianę kształtu całej piersi. Drugą charakterystyczną cechą nowoczesnych implantów anatomicznych jest tzw. mocno zagęszczony żel silikonowy, który ma zaprogramowaną pamięć kształtu – oznacza to, że implant jest stabilny w formie („form stable gel”, „highly cohesive gel”). Nawet po długotrwałym i mocnym ugniataniu i zniekształcaniu takiego implantu powraca on do pierwotnego anatomicznego kształtu. Ma to ogromne znaczenie praktyczne, ponieważ w trakcie operacji implant wkładany jest przez małe nacięcie skóry i podlega on wtedy znacznemu zniekształceniu. Po znalezieniu się we właściwym miejscu, a mianowicie w wypreparowanej przez chirurga loży implant powraca do swojego pierwotnego kształtu i dzięki temu nadaje piersi naturalny wygląd. Pierwsze nowoczesne implanty anatomiczne zostały wprowadzone przez firmę McGhan w roku 1993, a już w 1997 roku wprowadzono cały system różnych implantów anatomicznych wraz z filozofią ich doboru dla konkretnej pacjentki. „BioDIMENTIONAL Planning System” został stworzony przez doktora Johna Tebbettsa (Dallas, Texas, USA) w celu planowania i uzyskiwania przewidywalnych wyników operacji powiększania biustu. Podstawą tego systemu jest ocena anatomii konkretnej kobiety – kandydatki do korekty piersi. Następnie należy ustalić oczekiwania i cele pacjentki. Na podstawie wiedzy na temat konkretnej budowy anatomicznej i oczekiwań lekarz planuje jakie czynności chirurgiczne są konieczne, i jakiego implantu należy użyć w celu spełnienia oczekiwań pacjentki. Prawie pół wieku doświadczeń z implantami silikonowymi doprowadziło nas do dzisiejszego poziomu wiedzy. Mamy obecnie dostępne implanty okrągłe i anatomiczne, o gładkiej i teksturowanej powierzchni. Otoczka implantów posiada silną strukturę mechaniczną i barierę chroniącą przed przeciekaniem silikonu. Wewnątrz implantów jest zagęszczony żel, co zwiększa bezpieczeństwo nawet w razie pęknięcia elastomeru. Wiodące firmy dają dożywotnią gwarancję na swoje produkty. Rozwinęła się również wiedza na temat doboru implantów i techniki operacyjnej. Należy jednak pamiętać, że nadal operacje powiększenia piersi implantami silikonowymi związane są z ryzykiem powikłań. Pacjentka musi przejść operację w znieczuleniu ogólnym. Okres rekonwalescencji wynosi minimum 7 dni. Przez okres 3 tygodni należy cały czas nosić specjalny biustonosz i nie wolno wykonywać dużych wysiłków fizycznych. Na ciele pacjentki pozostaje już na zawsze linijna blizna w okolicy piersi, a w ciele cały czas przebywa ciało obce. Wczesne powikłania po operacjach implantów piersi, takie jak krwiak, infekcja, błędne założenie wkładek zdarzają się rzadko (w sumie około 2%). Dane te dotyczą jednak tylko dobrze wykształconych i doświadczonych chirurgów plastyków. Pozornie prosty zabieg powiększenia piersi implantami jest w rzeczywistości trudną operacją – pod względem planowania, wykonania i prowadzenia pooperacyjnego. Implanty z założenia mają przebywać w ciele pacjentki przez całe jej życie. Nie ma obecnie zaleceń, żeby wymieniać wkładki po 10-ciu latach od wszczepienia, pod warunkiem, że nic niepokojącego się nie dzieje. Na podstawie dostępnych statystyk wiemy jednak, że po 10 latach od pierwotnej operacji nawet 30% kobiet musi przejść kolejny zabieg na piersiach – bardzo często implanty wymagają wymiany na nowe. Głównymi wskazaniami do kolejnej operacji wg. częstotliwości występowania są: utrata pożądanego kształtu piersi, obkurczanie się torebki łącznotkankowej i pęknięcie otoczki implantu. Po każdej kolejnej operacji ryzyko wczesnych i późnych powikłań rośnie. W roku 1992 w USA instytucja dopuszczająca produkty medyczne na rynek amerykański (FDA) wprowadziła moratorium na implanty silikonowe (odroczenie terminu wykonywania świadczeń na określony czas ze względu na nadzwyczajne okoliczności) – zabroniono używania implantów silikonowych w celu estetycznego powiększania piersi; można je było stosować tylko w celach badawczych, w rekonstrukcji, w wadach rozwojowych i jako zamiennik wcześniej założonych a pękniętych implantów. Bezpośrednią przyczyną wprowadzenia moratorium były nowe doniesienia o przypadkach chorób autoimmunologicznych u pacjentek z implantami. Wcześniej znany był już fakt przeciekania silikonu i częstego pękania wczesnych modeli implantów, ale brak było wiarygodnych danych statystycznych na ten temat. Instytucja FDA występowała do producentów implantów o dostarczenia wiarygodnych danych na temat powikłań po operacjach implantów piersi, ale dane te nie zostały dostarczone. Odpowiedzią FDA na brak badań i danych było wprowadzenie moratorium. Moratorium zniesiono w 2005 roku tylko dla dwóch producentów implantów silikonowych – dla firmy Inamed (obecnie Allergan) i Mentor. Tylko te dwie firmy przeprowadziły prospektywne i kontrolowane badania kliniczne na temat bezpieczeństwa stosowania ich produktów. Obecnie wiadomo już, że implanty silikonowe nie powodują raka piersi i nie wywołują chorób autoimmunologicznych i znane są statystyki odnośnie pooperacyjnych powikłań. Implanty solne zostały wprowadzone na rynek w 1968 roku. Nadal są one dostępne we wszystkich kształtach i  o różnych teksturach, choć rzadko są stosowane. Mają wspólną cechę – silikonową otoczkę (elastomer) i wypełnione są solą fizjologiczną. Głównym motywem wprowadzenia implantów solnych była chęć zwiększenia bezpieczeństwa stosowania implantów w ogóle. Poprawa bezpieczeństwa miała polegać przede wszystkim na wyeliminowaniu płynnego silikonu. Implanty solne zachowują się jednak inaczej niż silikonowe. Odsetek samoistnych opróżnień dochodzi do 76% podczas 10 lat od ich założenia. Pacjentka kładzie się spać wieczorem i ma symetryczne, jędrne i ładne piersi, a wstaje rano i jedna pierś znika. Jest to wynikiem samoistnego opróżnienia się implantu z soli. Sól fizjologiczna nie jest groźna dla ciała człowieka, ale natychmiast się wchłania. Były też doniesienia o  „chlupiących dźwiękach” wydobywających się z piersi powiększonych implantami solnymi. Po założeniu implantów solnych, znacznie częściej niż w przypadku implantów silikonowych występuje zjawisko „rippling”. Polega ono na widocznym pofałdowaniu piersi w okolicy dekoltu, szczególnie wyraziste, gdy pacjentka pochyla się do przodu. Właściwie jedyną zaletą implantów solnych jest fakt, że można je założyć z bardzo małego nacięcia skóry. Dzieje się tak dlatego, że najpierw zakłada się pustą otoczkę implantu, która jest napełniana solą fizjologiczną dopiero na stole operacyjnym. Niektórzy chirurdzy zakładali te implanty z nacięć skóry zlokalizowanych w pępku. Blizny są wtedy zlokalizowane w dużej odległości od piersi i są mało widoczne, natomiast uzyskiwany kształt piersi po tych zabiegach pozostawiał wiele do życzenia. Założenie implantów silikonowych z cięć zlokalizowanych w bruździe podpiersiowej pozwala na powiększenie i równoczesne modelowanie piersi przy maksymalnym ograniczeniu ryzyka powikłań. Zakładanie implantów z małych cięć oddalonych od wyniosłości piersiowej pozwala tylko na powiększenie piersi, bez wpływu na ich kształt, i obarczone jest dużym odsetkiem powikłań. Odsetek zadowolonych kobiet po operacji powiększenia piersi sięga prawie 100%. Prawie wszystkie panie, zapytane tuż po operacji czy poddałyby się jej jeszcze raz, odpowiadały, że tak. Rolą dobrze wykształconego chirurga plastyka jest informowanie potencjalnych pacjentek o korzyściach jakie płyną z operacji, ale również o ryzyku. Szczególną uwagę należy zwrócić na to, że implant ma przebywać w ciele kobiety przez całe życie, co wiąże się z możliwością wystąpienia późnych powikłań, które często wymagają kolejnych operacji. Raz w roku, kobieta po takiej operacji powinna wykonać badanie usg piersi i zgłosić się do lekarza, który wykonywał zabieg. Takie postępowanie podwyższa poczucie bezpieczeństwa dla pacjentki, umożliwia wczesne wychwytywanie powikłań i buduje doświadczenie lekarza, co w ostateczności przekłada się na coraz lepsze wykonywanie zawodu chirurga plastyka i lepsze wyniki operacji.

Z badań socjologicznych przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej wynika, że 20-40% kobiet w wieku rozrodczym bierze pod uwagę zabieg poprawy wyglądu piersi. Są to dziesiątki milionów potencjalnych pacjentek chirurgów plastyków. Tylko jeden procent z nich decyduje się na operację założenia implantów piersi. Powodem tego, że 99% nie poddaje się operacji jest strach przed narkozą, niechęć do trwałej linijnej blizny, długi pooperacyjny okres rekonwalescencji i wyłączenia z pracy, obawa przed nieodwracalnym efektem zabiegu. Koszt operacji jako bariera do wykonania zabiegu był wymieniany dopiero na piątym miejscu. Alternatywnym sposobem powiększenia i ujędrnienia piersi kobiecej jest obecnie zastosowanie kwasu hialuronowego. W 2007 roku został zarejestrowany w Unii Europejskiej preparat kwasu hialuronowego (Macrolane), który służy do objętościowego modelowania sylwetki, również do korekty piersi kobiecych. Jaka jest różnica pomiędzy powiększaniem piersi implantami silikonowymi, a powiększaniem piersi preparatem kwasu hialuronowego w formie Macrolane? Powiększenie piersi kwasem hialuronowym polega na wstrzyknięciu preparatu pomiędzy ścianę klatki piersiowej, a gruczoł piersiowy. Wstrzyknięcie oznacza podanie preparatu w pożądane miejsce za pomocą kaniuli i strzykawki. Nie jest wymagane wykonywanie cięcia chirurgicznego z pozostawieniem linijnej blizny. Wystarczy tylko nakłucie skóry. W miejscu nakłucia pozostaje punktowa blizna. Zabieg powiększenia piersi preparatem kwasu hialuronowego może być wykonany w warunkach ambulatoryjnych, a więc na sali zabiegowej, a niekoniecznie na sali operacyjnej. Stosuje się znieczulenie miejscowe. Czasami dodatkowo krótkotrwałe znieczulenie dożylne. Nie jest wymagana narkoza. Zabieg trwa około 30 minut, jest więc stosunkowo krótki. Po około dwóch godzinach od zabiegu można powrócić do swoich codziennych czynności z wyjątkiem wykonywania znacznych wysiłków fizycznych. W miejscu wprowadzanej kaniuli zakłada się pojedynczy szew lub plasterek zbliżający brzegi nakłucia. Wokół piersi zakładane są plastry samoprzylepne zapobiegające przemieszczeniu się materiału. Na piersi zakłada się stanik sportowy o jedną miseczkę większy niż pacjentka nosiła przed zabiegiem. Przez okres dwóch tygodni zalecane jest unikanie dużych wysiłków fizycznych oraz silnego uciskania piersi. Istotną cechą preparatu Macrolane jest jego zdolność do samoistnego biologicznego rozpadu i eliminacji z miejsca podania. Dzięki temu zabieg taki jest odwracalny, co oznacza, że po okresie około dwóch lat kwas hialuronowy ulega całkowitemu, samoistnemu wchłonięciu i nie stwierdza się go w miejscu podania. W celu przedłużenia efektu, zaleca się powtórzenie zabiegu po jednym roku i po dwóch latach z zastosowaniem tylko 50% materiału zużytego w czasie pierwszego zabiegu. Największą ilość tego typu procedur, bo aż ponad 40 tysięcy wykonali chirurdzy w Japonii. Zalety tej formy powiększania piersi zostały tam bardzo wysoko docenione. Nieuniknionym następstwem zabiegu jest obrzęk, czasami zasinienie w okolicy ukłucia. Objawy te znikają samoistnie w ciągu kilku dni. Nie stwierdzono poważniejszych powikłań. Najczęstszymi działaniami niepożądanymi były ból, pieczenie, świąd w okolicy nakłucia skóry. Każdy zabieg z naruszeniem ciągłości skóry jest związany z ryzykiem krwiaka (nagromadzenie się zbiornika krwi w ranie) i infekcji. Powikłania takie odnotowano w odsetku znacznie mniejszym niż 1%. Dość często obserwowano tzw. obkurczanie się torebki łącznotkankowej, która otacza wytworzony z kwasu hialuronowego „implant”. Objawia się to stwardnieniem piersi. W przypadku Macrolane, w przeciwieństwie do implantów silikonowych powikłanie to jest łatwe do leczenia. Zalecana jest tzw. „zamknięta kapsulotomia”. Polega ona na mocnym ściśnięciu piersi, co powoduje pęknięcie torebki i objaw stwardnienia natychmiast znika. Po zastosowaniu implantów silikonowych stwardnienie torebki łącznotkankowej odnotowuje się w około 10% przypadków i stanowi drugą co do częstości przyczynę reoperacji (powtórnej operacji). Zamkniętej kapsulotomii nie wolno wykonywać w przypadku implantów silikonowych, ponieważ nadmierny i niekontrolowany ucisk implantu może przerwać jego otoczkę i spowodować wydostanie się żelu silikonowego. Obkurczenie się torebki wymaga kolejnego zabiegu w znieczuleniu ogólnym. Zabieg polega na ponacinaniu torebki lub jej usunięciu i na wymianie implantu silikonowego na nowy. Wielką zaletą preparatu Macrolane jest prostota z jaką można go usunąć na zasadzie aspiracji kaniulą i strzykawką w razie wystąpienia powikłań wymagających takiego postępowania. Nie każda potencjalna pacjentka zgłaszająca chęć poddania się zabiegowi z zastosowaniem kwasu hialuronowego może mieć wykonany ten zabieg. Idealnymi kandydatkami są panie z małymi piersiami, bez cech ich opadania (na stojąco widoczna jest bruzda podpiersiowa). Kwasem hialuronowym nie można skorygować piersi opadniętych. Nie powinno się przeprowadzać tego zabiegu u pań, które wcześniej miały powikłania po korekcie kwasem hialuronowym zmarszczek twarzy. Macrolane jest mocno wyczuwalny u pań bardzo szczupłych z małą ilością tkanek miękkich. Dodatnie wywiady rodzinne w kierunku raka piersi stanowią względne przeciwwskazanie do zabiegu z zastosowaniem Macrolane.  Część lekarzy uważa jednak, że jeżeli u takiej pacjentki badania obrazowe piersi są ujemne w kierunku zmian chorobowych to zabieg może być wykonany.

Odsysanie tkanki tłuszczowej w celu konturowania sylwetki ma swoje początki we Francji w późnych latach 70-tych. Zabieg polega na usuwaniu tłuszczu z tkanki podskórnej przy pomocy tępo zakończonej kaniuli podłączonej do podciśnienia. Za twórców tej metody uważa się doktora Yves-Gerarda Illous’a i Pierre’a Fornier’a. Ten drugi, uznawany jest również za prekursora przeszczepu tkanki tłuszczowej. Liposukcja służy do usuwania tkanki tłuszczowej z okolic, gdzie jest jej zbyt dużo, natomiast odessana tkanka może posłużyć do zwiększenia objętości w miejscach jej niedoboru. Przeszczep tłuszczu może posłużyć np. do powiększenia piersi. Z założenia, pobierany w trakcie liposukcji tłuszcz to nadal żywe pojedyncze komórki i konglomeraty komórek tłuszczowych. Tkanka ta, podana w formie zastrzyków w piersi uzyskuje odżywienie i unaczynienie w nowym miejscu i ma szansę na długotrwałe przeżycie i nadanie piersiom nowego kształtu. Z doświadczenia jednak wiemy, że większość z przeszczepionego tłuszczu nie przeżywa zabiegu – komórki rozpadają się i ich fragmenty wchłaniane są z miejsca podania. W celu utrzymania długotrwałego wyniku należy zabieg powtarzać w odstępach 6-12 miesięcy w zależności od szybkości wchłaniania się tłuszczu. Po trzech zabiegach można liczyć na kilkuletni efekt korekty piersi przeszczepem tłuszczu. Ostatnio okazało się, że tkanka tłuszczowa jest bardzo bogata w tzw. komórki macierzyste. Są to komórki, które mają zdolność do dzielenia się i różnicowania w komórki tkanek, do których są podane. Przeniesienie tych komórek z jednego miejsca ciała człowieka w drugie miejsce stanowi jedną z podstaw uzyskania trwałego wyniku zabiegu.

Podsumowując, mamy obecnie dostępne 3 metody powiększenia i korekty kształtu piersi kobiecych. Najczęściej wykonywaną operacją jest zakładanie implantów silikonowych. Tylko w jednym, 2007 roku w USA wszczepiono 400 tys. implantów. Nie ma dostępnych danych na temat częstotliwości wykonywania przeszczepu tłuszczu w piersi, natomiast wiadomo, że w Europie do jesieni 2009 wykonano 5 tys. zabiegów z zastosowaniem Macrolane. W Japonii do roku 2007 wykonano 40 tys. zabiegów korekty piersi z zastosowaniem kwasu hialuronowego. Historia implantów silikonowych jest najdłuższa – wszczepia się je już od pół wieku. Przeszczep tłuszczu wykonuje się od lat 80-tych, a Macrolane zostało zarejestrowane w Unii Europejskiej w 2007 roku. Każda z metod ma swoje zalety i wady. Ostateczny wybór metody powinien należeć do pacjentki. Rolą lekarza jest udzielanie rzetelnej informacji na temat zalet i potencjalnych zagrożeń związanych z zabiegiem. Lekarz wykonujący korektę piersi powinien być dobrze wykształcony i mieć własne doświadczenie w tego typu operacjach. Każdy rodzaj zabiegu ma swoją specyfikę i wymaga troszkę innego podejścia. Żaden z zabiegów nie jest łatwy do wykonania technicznie i żadnego z nich nie wolno lekceważyć. Nie ma zabiegów łatwiejszych ani trudniejszych - są tylko te, które potrafi się bezpiecznie i przewidywalnie wykonać i te, których się nie potrafi.


Copyright 2013 by    E-sites group & Other Media.    All rights reserved.